Nowa możliwość leczenia niepłodności męskiej

Pod koniec lutego dr hab. n. med. Grzegorz Młynarczyk, zastępca lekarza kierującego Kliniką Urologii i Urologii Onkologicznej w naszym szpitalu ukończył specjalistyczny kurs z zakresu Micro-TESE i uzyskał certyfikat uprawniający do wykonywania tej zaawansowanej procedury.

Micro-TESE (Microsurgical Testicular Sperm Extraction) to mikrochirurgiczna biopsja jądra wykonywana pod kontrolą mikroskopu operacyjnego. Zabieg polega na precyzyjnym pobraniu tkanki plemnikotwórczej w celu odnalezienia plemników. Procedura ta jest przeznaczona dla mężczyzn z rozpoznaniem ciężkiej nieobturacyjnej azoospermii (NOA), czyli sytuacji, w której w nasieniu nie stwierdza się plemników z powodu zaburzeń ich produkcji. Nieobstrukcyjna azoospermia objawia się całkowitym brakiem plemników w ejakulacie i prowadzi do utraty możliwości uzyskania potomstwa drogą naturalną. Azoospermia występuje w populacji ogólnej u około 1% mężczyzn, natomiast w grupie mężczyzn starających się o potomstwo u 10-15%. Dzięki wykorzystaniu mikroskopu możliwa jest bardzo dokładna lokalizacja obszarów w jądrach, w których istnieje duże prawdopodobieństwo występowania plemników. Udowodniono przewagę Micro-TESE nad biopsją bez użycia mikroskopu. W sytuacji kiedy w wyniku mikrochirurgicznej biopsji uda się uzyskać plemniki, poddaje się je krioprezerwacji do czasu wykonania zapłodnienia metodą in vitro – IVF bądź ICSI – intracytoplasmatic sperm injection. Zabieg ten wykonuje się w znieczuleniu krótkim dożylnym, pacjent opuszcza szpital w dniu zabiegu. Micro-TESE jest ostatnim ratunkiem dla mężczyzn z NOA chcących posiadać potomstwo i jednocześnie jest metodą najskuteczniejszą.

Warto nadmienić, że mężczyźni z azoospermią są w grupie ryzyka zagrożenia rozwojem nowotworu z powodu obecności atypowych komórek germinalnych – GCNIS (germ cell neoplasia in situ). Są to przetrwałe komórki płciowe – płodowe gonocyty, które w prawidłowym jądrze powinny do 1. roku życia przekształcić się w spermatogonia, ale w gonadach o zaburzonym rozwoju mogą przekształcić się w komórki nowotworowe. Komórki GCNIS można wykryć jedynie badaniem histopatologicznym. W przebiegu biopsji jądra mamy zatem możliwość uzyskania nie tylko męskich gamet, ale również możemy wykluczyć bądź potwierdzić obecność komórek GCNIS.

Istotnym zagadnieniem jest również Oncofertility, dziedzina skupiająca się na utrzymaniu płodności u pacjentów i pacjentek ze zdiagnozowaną chorobą nowotworową. Urologicznymi pacjentami w tej grupie chorych,  którym z pomocą może przyjść przeprowadzenie zabiegu z użyciem mikroskopu, są chorzy z rozpoznaniem azoospermii oraz współistniejącym guzem w obu jądrach, a także mężczyźni z azoospermią, funkcjonujący z jednym jądrem i rozpoznanym w nim guzem. Wykonanie u tych pacjentów zabiegu Onco-microTESE pozwala na uzyskanie gamet oraz dzięki dużemu powiększeniu, zapobiega naruszeniu zmiany guzowatej i jej rozsiewowi. Co bardzo istotne zabieg Onco-microTESE poprzedza ostateczne usunięcie jądra z powodu choroby nowotworowej.

Dr hab. Grzegorz Młynarczyk jest specjalistą z urologii i andrologii klinicznej. Pierwszą specjalizację uzyskał w 2020 roku, a następnie po ukończeniu kursów z andrologii w Poznaniu, Łodzi oraz Lublinie, a także dodatkowych organizowanych przez CMKP przystąpił do egzaminu z andrologii klinicznej, który zdał w Poznaniu w listopadzie 2022 roku. Pacjentami z zaburzeniami płodności zajmuje się od 2021 roku.

– Od początku moim celem było dojście do momentu, w którym będę mógł samodzielnie wykonywać zabieg Micro-TESE – mówi dr hab. Grzegorz Młynarczyk. – Uznałem, że tytuł specjalisty w dziedzinie urologii nie jest wystarczający do podjęcia pracy z pacjentami z zaburzeniami płodności. Uzyskanie tytułu androloga klinicznego było zatem kluczowe do dalszego rozwoju w tej dziedzinie. Rzeczywistość w kwestii zabiegu Micro-TESE wygląda obecnie tak, że jest on wykonywany przede wszystkim w sektorze prywatnym medycyny.

Teraz jest szansa, że zacieśniona zostanie współpraca Kliniki Urologii z Kliniką Rozrodczości i zabieg ten będzie również wykonywany w USK w Białymstoku.