Światowy Dzień Wcześniaka 

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku w Klinice Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka przyszło na świat 248 wcześniaków. Najmniejsze z dzieci ważyło zaledwie 580 gramów. O wyzwaniach związanych z narodzinami przed czasem – zarówno tych, które dotyczą lekarzy i położnych, jak i samych rodziców – mówiono dziś z okazji Światowego Dnia Wcześniaka.

Mimo postępów medycyny liczba porodów przedwczesnych nie maleje, a mali pacjenci nadal wymagają wyjątkowo złożonej opieki.

– Tych dzieciaczków nie jest mniej, aczkolwiek z perspektywy kliniki, to co my obserwujemy, to mamy więcej późnych wcześniaków, czyli takich dzieci, które się rodzą w 35-36 tygodniu ciąży – mówi dr Elżbieta Kulikowska, lekarz kierujący kliniką Neontologii i Intensywnej Terapii Noworodka. – Dzięki coraz lepszej opiece naszych kolegów perinatologów, mamy mniej tych skrajnych wcześniaków, z niską masą urodzeniową.

W tym roku (do końca września ) wcześniaków urodziło się 248. Stanowi to 17 proc. wszystkich 1340 porodów jakie miały miejsce w tym czasie. Najmniejszy maluch przyszedł na świat 4 września na przełomie 23/24 tygodnia z masą urodzeniową 580 gramów. Dziś waży 1600 gramów. Dr Kulikowska wylicza problemy z jakimi takie dzieci się zmagają.

– Są to problemy oddechowe, problemy kardiologiczne, okulistyczne i wszystko to, co się wiąże, im mniejsze dziecko, tym większe wyzwania – mówi. –  Dużym wyzwaniem jest żywienie pozajelitowe takiego dziecka. Jest problem z rozpoczęciem laktacji u mamy. Na szczęście mamy Bank Mleka Kobiecego, więc jeżeli mama nie może karmić, karmimy dzieci pokarmem z BKM. Tych wyzwań jest bardzo dużo. Takie dziecko, które rodzi się w 25 tygodniu, czyli o 15 tygodni za wcześnie, u niego ten naturalny proces dojrzewania zostaje przerwany. I potem te dzieci maja dużo do nadrobienia.

O opiece nad takim maluchem opowiadała Pani Urszula, która dziś przyszła na spotkanie wcześniaków organizowane w Klinice.

– Mój syn urodził się w 23 tygodniu ciąży zupełnie niespodziewanie – mówiła Pani Urszula, mama Mikołaja. – Ważył 650 gram. W szpitalu spędził 5 miesięcy. Największe problemy na początku były z oddychaniem, a potem rozkarmieniem, i te problemy z rozszerzeniem diety są do tej pory. Do dziś nie wiem jaki był powód tego przedwczesnego porodu. I nikt nie był w stanie na to odpowiedzieć. Przez jakiś czas borykałam się z tym, bo obwiniałam siebie. Wyszliśmy do domu ale potem byliśmy jeszcze pod opieką hospicjum domowego. Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy przed nami m.in. rehabilitacji. Bo syn choć ma rok i osiem miesięcy, jego wiek rozwojowy odpowiada rocznemu dziecku.

Białostocka Klinika to ośrodek o najwyższym, trzecim stopniu referencyjności. Dysponuje nowoczesnym sprzętem do mechanicznej i nieinwazyjnej wentylacji wcześniaków, hipotermii terapeutycznej, leczenia tlenkiem azotu, a także specjalistycznymi inkubatorami i respiratorami. Nad dziećmi czuwa doświadczony zespół lekarski i pielęgniarski.

Podczas dzisiejszej uroczystości Fundacja Mali Wojownicy, opiekująca się się dziećmi przedwcześnie urodzonymi przekazała prezent od Prezydenta Miasta Białegostoku.