60 lat temu szpital przy ul. Żurawiej był symbolem nowoczesnego szpitalnictwa zakaźnego. Teraz rozpoczął się kolejny rozdział – już w standardzie XXI wieku.
22 września nastąpiło oficjalnie otwarcie budynku E2, w którym znalazły się kliniki zakaźne.
Duże, przestronne sale jedno- i dwuosobowe z łazienkami, nowoczesny system wentylacji z możliwością wytworzenia podciśnienia, duże śluzy izolacyjne oraz rozwiązania pozwalające na szybkie dostosowanie obiektu do sytuacji epidemicznej – tak wygląda nowy budynek E2 przy ul. Żurawiej w Białymstoku.
Do budynku E2 w ostatnich tygodniach przeniosły się dwie kliniki zakaźne Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego: Klinika Chorób Zakaźnych i Hepatologii oraz Klinika Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji.
Budynek został zaprojektowany z uwzględnieniem potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Dostęp do obiektu z poziomu terenu zapewnia winda. Zastosowano również rozwiązania związane z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii – na dachu budynku zamontowano panele fotowoltaiczne.
Klinika Chorób Zakaźnych i Hepatologii zajmuje pomieszczenia na dwóch kondygnacjach – 0 i I – i dysponuje 31 łóżkami, w tym 8 izolatkami. Z kolei Klinika Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji mieści się na II piętrze i posiada 20 łóżek w tym 3 izolatki.
Jednym z najważniejszych elementów nowej infrastruktury są warunki izolacji pacjentów. W budynku zastosowano instalację wentylacji mechanicznej nawiewno-wywiewnej z możliwością wytworzenia podciśnienia w pomieszczeniach. Rozwiązanie to ma ograniczać przemieszczanie się potencjalnie zakaźnego powietrza poza izolowane pomieszczenie.
Wszystkie sale zaprojektowano jako jedno- lub maksymalnie dwuosobowe, z własnymi łazienkami. Sale chorych są większe niż standardowe w szpitalach. Ich powierzchnia pozwala na swobodne rozmieszczenie dodatkowego sprzętu medycznego, jeśli będzie tego wymagał stan pacjenta, a także na swobodne przemieszczanie się personelu, również w ubraniach ochronnych (kombinezonach), jeśli pojawi się taka potrzeba.
Szczególne znaczenie mają także śluzy prowadzące do sal chorych. Są one obszerne – tak żeby dwie czy trzy osoby mogły się w niej swobodnie przygotować do wejścia na salę.
Nowy budynek został zaprojektowany nie tylko z myślą o codziennej działalności klinicznej, ale również o sytuacjach wymagających zwiększenia możliwości izolowania pacjentów. W przypadku wystąpienia takiej potrzeby cały obiekt lub poszczególne kliniki będą mogły zostać przekształcone w szpital jednoimienny. Lekarze podkreślają, że biorąc pod uwagę m.in. mobilność ludzi i możliwość szybkiego rozprzestrzeniania się patogenów, system ochrony zdrowia powinien być przygotowany również na pojawienie się nowych zagrożeń epidemicznych.
– To jest tylko kwestia czasu, biorąc pod uwagę mobilność ludzi. W każdej chwili może pojawić się nowe zagrożenie – mówi prof. Robert Flisiak. – Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie problemy pojawią się w przyszłości. Możemy natomiast przygotować infrastrukturę, która pozwoli nam na szybką reakcję.
Przestrzeń dla pacjentów, personelu i studentów
Na poziomie -1 zaplanowano m.in. szatnie personelu wraz z węzłami sanitarnymi, szatnię dla studentów i odwiedzających, sale odpraw, pomieszczenia techniczne oraz łazienki dla odwiedzających, w tym dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
Budynek E2 przy ul. Żurawiej ma 5023 m² powierzchni całkowitej, jego kubatura wynosi 19 391 m³, a powierzchnia użytkowa netto – 4225 m². Inwestycja kosztowała 49,9 mln zł, z czego 49 410 980 zł stanowiło dofinansowanie z Ministerstwa Zdrowia, a 489 020 zł to udział własny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Zgodnie z umową zawartą z Ministerstwem Zdrowia termin zakończenia inwestycji określono na koniec 2026 roku, ale Kliniki rozpoczęły swoją działalność w nowej lokalizacji już w sierpniu.










